Katechezy Dla Dorosłych cz.3 – ks. Edward Stanek

III Konferencja: Bóg Eliasza, Izajasza i Jana Chrzciciela – Ks. Edward Staniek

IV Sesja pytań i odpowiedzi

 

Ks. Tomasz Wala
Kontując historię objawiania się Boga w Starym Testamencie, przyjrzymy się teraz postaciom trzech proroków tamtego czasu.

Eliasz (IX w. przed narodzeniem Chrystusa)

Łagodny Bóg.

Wtedy rzekł: „Wyjdź aby stanąć na górze wobec Jahwe!” A oto Jahwe przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały (szła) przed Jahwe. Ale Jahwe nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Jahwe nie był wytrzęsieniu ziemi. Po Trzęsieniu ziemi powstał ogień: Jahwe nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: „Co ty tu robisz, Eliaszu?” Eliasz zaś odpowiedział: „Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Boga Zastępów, Jahwe, gdy Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak, że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie” (1 Krl 19, 11-14).
Pan Bóg pozwolił doświadczyć Eliaszowi swojej bliskości w sposób wyjątkowy. Autor Pierwszej Księgi Królewskiej pisze o wichurze, trzęsieniu ziemi i ogniu, w których Eliasz spodziewał się spotkać Boga. Te znaki Bożej obecności budziły szacunek i przerażenie, gdyż ich gwałtowność, potęga i niszczycielska siła były tak wielkie, że człowiek nie potrafił im się przeciwstawić. Stanowiły one naturalne wyobrażenie tajemnicy i potęgi Boga. W Starym Testamencie takie właśnie znaki towarzyszyły objawieniom Boga. Eliasz znał je i spodziewał się spotkać Boga w groźnych siłach przyrody. Bóg ukazał mu się jednak zupełnie inaczej. Przyszedł w łagodnym, przyjemnym powiewie wiatru i w dostojnej ciszy. Bóg pozwolił Eliaszowi doświadczyć siebie i poznać jako Tego, który wyzwala z wszelkiego zamętu i przynosi pokój. Nie jest daleki, oddzielony i przerażający, ale bliski i łagodny. Bóg objawił się Eliaszowi, jak obiecał, ale inaczej, niż prorok oczekiwał. Pokazał, kim jest i w jaki sposób można się z Nim kontaktować.
Eliasz pomaga w spotkaniu z Bogiem, który jest łagodnością i bliskością. To ważny rys Boga, którego Żydzi znali bardziej jako rzucającego gromy. Oni mieli lęk przed Bogiem. Eliasz już go nie ma. W nim jest więcej bojaźni Pańskiej, zatroskanej o to, by Boga nie obrazić, niż bojaźni przed Bogiem, który karze. To ważny krok na drodze wtajemniczenia w tajemnicę Boga.

***Jezus ukazuje się swoim uczniom również jako łagodny. Idzie po wodzie i niesie uspokojenie wichru. Nie tylko przechodzi obok – jak w wypadku Eliasza, ale wsiada do łodzi, którą płyną Apostołowie. Kiedy indziej ucisza burzę na jeziorze i daje pokój opętanym, wyrzucając z nich złe duchy.

Jedyny i prawdziwy Bóg.

Następnie o czasie składania ofiary z pokarmów prorok Eliasz wstąpił i rzekł: „O Jahwe, Boże Abrahama, Izaaka i Izraele! Niech dziś będzie wiadomo, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja Twój sługa na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem. Wysłuchaj mnie, o Jahwe! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Jahwe, jesteś Bogiem i Ty nawróciłeś ich serc”. A wówczas spadł ogień od Jahwe (z nieba) i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł jako też pochłoną wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: ”Naprawdę Jahwe jest Bogiem! Naprawdę Jahwe jest Bogiem!” (1 Krl 18, 36 -39).
Eliasz poznaje Boga również jako Boga żywego, prawdziwego i jedynego. Poza Nim nie ma innego Boga. Izrael natomiast obok Pana Boga czci Baala: bożka, który, jak wierzą, dodaje otuchy, od którego pochodzi dar deszczu, i któremu w związku z tym przypisują moc obdarzania pól płodnością, a ludzi i zwierząt życiem. Lud utrzymuje, że idzie za Panem, Bogiem niewidzialnym i tajemniczym, szuka jednak bezpieczeństwa także w bogu zrozumiałym i przewidywalnym, od którego w zamian za ofiary mógłby uzyskać płodność i dobrobyt. Stawia tym samym Boga w roli sługi, pełniącego jego prośby. Bóg przez Eliasza objawia się Żydom jako Wszechmoc, która zna grzechy ludu i odwracanie się od Niego. Baal jako bożek miał dobrze zorganizowaną grupę swych kapłanów, którzy mu służyli. To było jego duchowieństwo. Eliasz był sam prorokiem i kapłanem Boga prawdziwego. Konfrontacja zakończyła się aktem wiary Żydów w Boga prawdziwego i wyrokiem wydanym na kapłanów Baala.
Bóg, przez Eliasza, objawia siebie jako wszechmocny, wszystkowiedzący, a zarazem miłosierny. Zginęli kapłani Baala, a nie Żydzi, którzy z nimi sympatyzowali. Spotkanie z Eliaszem pomaga we wtajemniczeniu w różnicę, jaka istnieje między religią Boga prawdziwego, który się objawia, a religiami, w których On nie jest obecny. Bóg, ukazując się w taki sposób, chce, aby człowiek wierzący opowiedział się całkowicie po Jego stronie. Chce, aby zaangażował całe swoje życie, wszystkie swoje siły i całe swoje serce. On wie, że człowiek sam nie jest w stanie tego dokonać, dlatego objawia się także w miłosierdziu: nie tylko przebacza, ale również nawraca i przemienia serca swoich wiernych.
W konfrontacji z bożkiem Baalem Jahwe, objawia się jako Bóg jedyny i żywy – spala ofiarę i osusza całą wodę wylaną wokół ołtarza. Izrael nie może mieć wątpliwości. Bóg wyszedł naprzeciw jego słabości, jego wątpliwościom, jego brakowi wiary. To On – Bóg żyje i działa, a nie Baal. Tekst ten jest ważny w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: czym różnią się religie, z jakimi mamy do czynienia? Kult czcicieli Baala był podobny do kultu Jahwe. Jedni i drudzy składali ofiarę. Różnica jednak polegała na interwencji Boga. Baal był niemy i nie interweniował, a Jahwe przemówił ogniem. Jest to jedno z aktualnych pytań, kiedy śledzimy różne pobożne praktyki wyznawców religii świata. W każdej może być czczony prawdziwy Bóg, pytanie w jakim stopniu On wyznawcom jest znany i w jakim stopniu ma kontakt z nimi.
Eliasz zna Boga jako osobę wolną. Bóg nie jest wymyślony przez człowieka jako coś, czym można dysponować i manipulować. To Bóg otwiera ludzkie serce na relację, która wyzwala. To On pragnie, aby człowiek wyszedł z ciasnej przestrzeni własnego egoizmu. Chce także, aby dotarł do prawdziwych wymiarów miłości i wzajemnego daru. Bóg pragnie relacji, zaangażowania, rozmowy – bo jest Bogiem żywym. Nasze wtajemniczenie polega na wchodzeniu w kontakt z Bogiem Eliasza.
***Jezus z Eliaszem rozmawiał na Górze Tabor

Izajasz (IX w. przed narodzeniem Chrystusa)

Bóg – Święty.

Ujrzałem Pana (Jahwe) siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełnił świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywali swą twarz, dwoma okrywali swoje nogi, a dwoma latały. I wołał jeden do drugiego: „Święty, Święty, Święty Jahwe stepów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”. Od głosu tego, który wołał, zadrżały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Jahwe, Zastępów!” Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech i usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?” Odpowiedziałem: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,1-8).
Izajaszowi natomiast Bóg pozwala poznać się jako Święty. Wobec przyciągającej i tajemniczej obecności Boga Izajasz odkrywa swoją małość, a w chwili swojego powołania doświadcza Boga, który jest trzykroć święty. Świętość dla Izajasza ma dwa podstawowe znaczenia. Po pierwsze to fizyczne oddzielenie. Bóg święty to Ten, który stwarza świat i panuje nad nim. Jest spoza świata i jest różny od świata, który sam stworzył. Jest poza zasięgiem stworzeń i przebywa w chwale. Bóg wyniosły; Bóg wysoki; całkowicie różny i inny od stworzenia. Jednocześnie to On podtrzymuje świat w istnieniu. Dzięki Niemu świat trwa. Troszczy się o niego, a wreszcie łączy się z ludźmi przymierzem. Tym samym ten Bóg jest bliski Narodowi Wybranemu.
Drugie znaczenie świętości to wolność od wszelkiej moralnej niedoskonałości. Bóg Jahwe jest Święty przez praworządność i sprawiedliwość. Święty oznacza tutaj: bez grzechu. Posiada w sobie najwyższy porządek moralny. Jest wzorem postępowania. A Izajasz przed Bogiem, który jest święty, poznaje siebie samego jako grzesznika. Widzi swoją grzeszność i widzi grzeszność Izraela. Ponieważ jednak Bóg jest Święty, to może przebaczyć człowiekowi, który uznaje przed Nim, że jest grzesznikiem. Jezus w Ewangelii mówi, że tylko Bóg jest dobry – doskonały moralnie.
Święty Bóg rezerwuje dla siebie świętą przestrzeń spotkania z człowiekiem i święty czas spotkania. Przestrzenią spotkania takiego Boga z człowiekiem jest świątynia. W świątyni zbudowanej przez człowieka Bóg decyduje się przebywać i tam chce w sposób szczególny spotykać się z nim. Świątynia jest miejscem wyłączonym spośród innych. Jest przeznaczona tylko dla Boga. Jezus bardzo ostro wystąpił w obronie świętości świątyni. Natomiast świętym czasem jest siódmy dzień tygodnia. To dzień, w którym Bóg odpoczął po akcie stwarzania. Pan Bóg zaprasza człowieka do siebie tego dnia i przypomina mu o spotkaniu ze sobą i odpoczynku od pracy. Dzień siódmy to wyjątkowy, święty czas. Jezus przypomina, że to On jest Panem tego dnia.
Nasze wtajemniczenie polega na coraz większym szacunku do Świętości.

Bóg – Dobry Pasterz.

Oto Pan, Jahwe, przychodzi z mocą i ramie Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed nim jego zapłata. Podobnie pasterz pasie swą trzodę i gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, swe owce prowadzi łagodnie. (Iz 40, 10n).
Drugim ważnym pojęciem dla Izajasza, przez które Bóg objawia siebie, jest obraz Pasterza. Bóg jest Dobrym Pasterzem. Jego owczarnią jest cały Izrael, a owce to członkowie Narodu Wybranego. To On – Dobry Pasterz pasie swą trzodę. Gromadzi ją swoim ramieniem. Nosi na swej piersi. Prowadzi łagodnie. Jego pasterska troska jest stała, konkretna i dobrze widoczna. Swoją troskę o owczarnię przejawia tym, że powołuje ludzi jako pasterzy. Przez nich chce gromadzić, prowadzić i troszczyć się o swoją owczarnię. Jednak tylko On jest Dobrym Pasterzem. Jako jedyny Dobry Pasterz chce, aby ziemscy pasterze byli z Nim ściśle złączeni. Mają oni żyć w bliskiej relacji z Nim samym – poznawać Go, rozmawiać z Nim, pytać o to, czego nie wiedzą. Pasterze mają poznawać słowo Boga i wypełniać je przede wszystkim w swoim życiu. Dopiero później mają o słowie i woli Boga mówić innym. Tak czyniąc, stają się pasterzami i pomocnikami Dobrego Pasterza.
Oprócz pasterzy, którzy naśladują Dobrego Pasterza, Bóg posługuje się najemnikami. Najemnicy nie żyją w bliskiej relacji z Nim. Często nie żyją także słowami Boga i nie pełnią Jego woli. Jednak przekazują słowa Boga innym i uczą wcielać je w życie. Czyniąc tak, dbają o siebie. Owce stają się dla nich źródłem różnorodnego zysku. Zdarza się i tak, że najemnicy boją się stracić korzyści i nie upominają owiec, które idą niewłaściwą drogą.
Antyświadectwo najemników zagraża wszystkim, nie tylko chwiejącym się czy wątpiącym, ale nawet tym, którzy są mocni w wierze. Brak dobrego przykładu ze strony najemników nie zwalnia jednak od osobistej odpowiedzialności za swoje życie i postępowanie. Nawet w ustach najemników słowo Boże jest prawdą. Ludzie posłuszni słowu Boga, a nie naśladujący grzechów najemników, okazują, że sam Bóg jest ich Dobrym Pasterzem. Ziemski głosiciel jest narzędziem w ręku Boga. Owce mają jednak bezpośredni dostęp do Boga i są zobowiązane do szukania prawdy oraz do duchowego rozeznawania. Jezus nazywa siebie Dobrym Pasterzem. Obraz Pasterza występuje u proroków często i jest objawieniem Boga, trafiającym w mentalność Żydów i pasterzy, jak długo były trzody. Dziś jest hodowla owiec, a w niej pasterz jest już niepotrzebny.
Nasze wtajemniczenie polega na odnalezieniu się w ramionach Dobrego Pasterza oraz w Jego owczarni.
***Jezus nazywa siebie Dobrym Pasterzem (J 10,11).

Jan Chrzciciel

Bóg – Ojciec.

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: <<tyś jest=”” mój=”” syn=”” umiłowany,=”” w=”” tobie=”” mam=”” upodobanie=””>> (Łk 3,21n).
Jan poznaje Boga jako Ojca, który ma Syna. Zajmuje On szczególne miejsce w sercu Ojca. Synem tym jednak nie jest człowiek – jako stworzenie. Synem nie jest Izrael – jako naród wybrany spośród innych narodów. Synem tym nie jest także żaden patriarcha, prorok lub król – choć tak byli nazywani w Starym Testamencie. Syn nie jest stworzony i nie jest przybrany. Jest tak samo odwieczny jak Ojciec i jest podobny do Ojca we wszystkim. Jest Jego odbiciem. W Synu Bóg wypowiada się do końca, objawia pełnię prawdy o sobie samym. Dopiero poznając Syna, dowiadujemy się naprawdę, kim jest Ojciec W słowach Syna, Jego czynach, a przede wszystkim w rozmowie Syna z Ojcem możemy odkrywać Ojca. Syn daje bowiem pierwszeństwo spotkaniu z Ojcem, rozmowie z Nim. Dopiero po modlitwie – rozmowie pełni wolę Ojca. Dzięki tej relacji Ojciec jest obecny i objawia się we wszystkich dziełach Syna.
Cała osoba Syna i Jego życie są ukierunkowane na objawienie Ojca i pełnienie Jego woli. Jest On ciągle w żywej relacji z Ojcem i jest całkowicie oddany Ojcu. Ze względu na tę relację i oddanie zostaje nazwany Synem. Jednocześnie ze względu na tę relację i oddanie Syna Ojcu – Ojciec oddaje wszystko w ręce Syna, przekazuje wszystko Synowi.
Jan, znając Boga jako Ojca, czeka na wskazanie Syna. Wskazanie następuje podczas chrztu Jezusa w Jordanie. Ojciec nazywa wówczas Jezusa Synem i to umiłowanym. Jan dzieli się tą wiadomością ze swoimi uczniami i podprowadza ich do Jezusa. Przekazuje swoich uczniów Jezusowi. Chce, aby poznali Ojca najdoskonalej, jak to jest możliwe – przez Syna.
Nasze wtajemniczenie polega na dostrzeżeniu tajemnicy Boga Ojca i Jego miłości do Syna.

Ojciec posyła Ducha

Jan dał takie świadectwo: <<ujrzałem ducha,=”” który=”” zstępował=”” z=”” nieba=”” jak=”” gołębica=”” i=”” spoczął=”” na=”” nim=”” ja=”” go=”” przedtem=”” nie=”” znałem,=”” ale=”” ten,=”” mnie=”” posłał,=”” abym=”” chrzcił=”” wodą,=”” powiedział=”” do=”” mnie:=”” <<ten,=”” nad=”” którym=”” ujrzysz=”” ducha=”” zstępującego=”” spoczywającego=”” nim,=”” jest=”” tym,=”” chrzci=”” duchem=”” Świętym=””>>. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (J 1,32-34).
Jan poznaje również Boga jako Ojca, który posyła Ducha. Duch jest tak samo osobą – jak Ojciec i Syn. Jest tak samo odwieczny – jak Ojciec i Syn. Jest także odrębną osobą, ale zawsze nierozdzielną od Ojca i Syna. Jego imię wskazuje, że nie ma ciała, jest duchem.
Ojciec posyła Ducha Synowi, ponieważ nie istnieje żaden dystans między Synem a Duchem. Dystans nie istnieje również między Ojcem a Duchem. Stanowią jedność. Chrzest Jezusa w Jordanie ukazuje Janowi tę rzeczywistość: Ojciec, Syn i Duch, którzy są razem. Będąc razem, działają także razem. Są dla siebie nawzajem i dla innych. Dlatego Ojciec posyła Ducha Maryi i działa w jej życiu – za sprawą Ducha staje się Matką Syna. Posyła Ducha Elżbiecie – dzięki Niemu ta, która uchodzi za niepłodną, zostaje matką Jana. Posyła także Ducha samemu Janowi jeszcze pod sercem jego mamy, by przygotował ludzi na przyjście Syna.
Nasze wtajemniczeni polega na otwarciu się na przyjęcie Ducha Świętego.</ujrzałem></tyś>

 

https://drogazjezusem.pl/

Poleć znajomym
  • gplus
  • pinterest